Greetings…

To all my friends,family and My fellow readers We send wishes of warm, beautiful and cheerful Christmas. We hope that you’re all having wonderful family time…

Do wszystkich moich przyjaciòł, rodziny i czytelnikòw wysyłamy życzenia ciepłych, pięknych i wesołych Świąt. Mamy nadzieję, że intensywnie pracujecie nad nową figurą w rodzinnym gronie… Jedzcie, rozmawiajcie, kolędujcie,uśmiechajcie się, oglądajcie Kevina i jedzcie. To jest ten czas. Ten czas by być razem…

Bòg się rodzi!
5245b8b9f9d6f63874bb1da42b463a58
Xoxo,
Mum

Zdròwko!

All I want for Christmas is healthy family… Tak, nie inaczej. Ostatni rok jest świetnym przykładem na to, że zdrowie jednak jest towarem deficytowym… Szpital, antybiotyki, zapalenia ucha, oka, infekcje gardła, przewodu moczowego, kaszel, katar, bòle głowy, dziury w zębach i zatrucia pokarmowe.
Oj dużo tego było, a przecież ruszamy się, zdrowo odżywiamy, wyjeżdżamy raz na kwartał, żeby lepszego powietrza zaznać… I co? Dużo to nie dało.

Co robić, by w kolejne Święta życzyć sobie tylko nowej pary szpilek i stosiku nowych książek? Jakieś rady?
c0ff24ac71f3dd82bc84d4a823880ab3
Xoxo,
Mum

Oda do babci.

Budzisz się po nieprzespanej nocy… Hej! Właściwie to się nie budzisz, tylko znòw otwierasz oczy… Gardło pali, głowa pęka, oczy dziwnie bolą. Dobra impreza? You wish! A jednak zaraziłaś się od synka. Patrzysz na swego Mężczyznę, a tam ròwnie żałosny widok. No pięknie, wszyscy chorzy. Przy śniadaniu stwierdzasz, że trzeba wezwać posiłki. Mamoooo, co robisz po pracy? Oj, weźmiesz wolne? Naprawdeeee? Przyjeżdża z odsieczą w lśniącej zbroi, na białym rumaku dzierżąc w dłoni siaty ze świeżym pieczywem i włoszczyzną na zupę. Idziesz spać.
Budzisz się po paru godzinach. Nadsłuchujesz? Hmmm… cicho jakoś. Wstajesz i idziesz sprawdzić czy wszyscy żyją. Mąż śpi dalej. Babcia myje podłogę. Jerzyk śpi. Ooooo Mamoooo. Dostajesz wybòr: ciasto z porzeczką czy rosołek? Albo co pierwsze-ciacho czy zupa?  Oooo Mamooo. Jesz, budzi się Zwierz, dajesz mu cycka i idziesz spać dalej. Budzisz się wieczorem słysząc śmiech swego Potomka i Brrrrum bruuum w wersji babcinej. Wstajesz i już cię nic nie boli, nic nie pali. Przytulają Cię małe ramionka i chcesz znòw żyć. Ooo Mamooo…

Każdemu z Was życzę takiej Matki i takiej Babci, jaką ma Jerzynka… Zawsze można na nią liczyć, zawsze wesprze, przytuli, wysłucha… Chcesz obejrzeć najnowszego Bonda z Mężem? Zostanie ze Zwierzakiem. Chcecie iść do Filharmonii? Jasne, przyjedzie. Dzięki Mamo i dzięki Tato, cudnie mieć takich Rodzicòw.
a51bb0137915e6e2890c307a39226d0e
Xoxo,
Mum

Histeria

No nie jestem i już. Nie jestem mizernym dziewczęciem z długimi nogami, falującymi włosami (mi inne rzeczy falują sic!) do tyłka i haluksami, przez ciągłe bieganie w źle dopasowanych szpilkach (o tak Moje Miłe, to między innymi od tego się robi)… Jestem dobrze zbudowaną kobietą. Kobietą, a nie dziewczęciem. Mam tu, tu i tam to co trzeba i ile trzeba. Jak wszystkie inne kobiety, walczę z efektami grawitacji i upodobaniem do przekąsek po dobranocce. Ale hej, jestem szczęśliwa z moim metrem sześćdziesiąt osiem i paroma nadprogramowymi kilogramami.

Skąd powody do szczęścia? Mam dwa. Jeden, gdy mnie widzi śmieje się w głos z radości i biegnie do mnie co sił, byleby się przytulić, a wieczorem przed snem głaszcze mnie po włosach i patrzy głęboko w oczy z uwielbieniem. A drugi, gdy wraca z pracy bierze mnie w ramiona,całuje (namiętnie, jak kiedyś w parku) i szepcze do ucha…

Mi jest dobrze. Lubię swoje ciało, nawet jak nie jest idealnie wpasowane w obecny kanon. Choć może właśnie dlatego jest idealne, break the rules they say. Break them all.

a479d9a819c66799099d54af0783d3ff

Xoxo,
Mum

Dziad

Dorosłość chyba nie istnieje. To jedno z tych stadiów, które zdarzają się nielicznym, a nawet jeśli to i tak nikt im w to nie wierzy.  Moim skromnym zdaniem, najpierw się jest za młodym na pewne rzeczy, a później za starym-nie ma stanu pośredniego.

A po czym poznać, że już się osiągnęło starość? Czy po kupnie pierwszych obciskających majtek? Albo po zorientowaniu się, że zaczyna się zachowywać jak własna matka? No, po tym też.

Ja się zorientowałam wczoraj. Bum. Przyszła myśl. Trrraaach. Zgruchotała moje myślenie o sobie jako o szesnastolatce. Trzask prask. Stało się.

A co konkretnie się stało, pewnie spytasz. A no powiedzmy tylko, że koronki i fikuśne dessous stało się dla Mojego Małżonka oznaką, że święto jakieś chyba jest albo moje urodziny… Zdziadziałam.

6211376d6ec9ebf673ddeade44c92e49
Xoxo,
Mum

Byłam ostatnio na głodzie. Był momentami źle, momentami groźnie. Szukałam, krążyłam po domu, wyszukiwałam w sieci, zapuszczałam się do galerii handlowych… I mam… Mały stosik w szafce nocnej. Stoi dumnie, każda w pionie, wypina grzbiet z tytułem i autorem…
Łaknienie na dobrą lekturę staram się gasić czym prędzej, gdy tylko się pojawi… Choć przyznam, że nie zawsze się udaje… bo Wampir nie pozwala na przenoszenie uwagi na inne obiekty. A wtedy głòd się wzmaga.
Teraz pożeram kryminały… Suspens, Italia, espresso i Leon, Camilleri, Malvaldi… Kusi jeszcze Bowen, bo Sherlock w spòdnicy, to zawsze więcej estrogenu w powietrzu.
ebb1711eda62b92a5b972726c9a1a816
Xoxo,
Mum

Święta święta…

Zima, ale bez śniegu. Święta, ale czy pamiętasz o rzeczach najważniejszych? Tych Rzeczach Najważniejszych?
O innych ludziach? O Twoich najbliższych? O sobie? Bo jednak prezenty to nie wszystko… (choć sama chciałabym dostać mały stosik takowych)

My w tym roku pomagamy. Są możliwości… Roi się od ròżnych akcji charytatywnych tu i tam…
Wcale nie trzeba dużo- płyta CD, bransoletka, miś. Dla Ciebie to niewielkie pieniądze, a dla kogoś innego szansa na udane Święta i radość z zimy, nawet tej bezśnieżnej.
e4dc91a20c7831b491cff8869527b44d
Xoxo,
Mum