Takiemu to dobrze…

Kotek, co to za e-mail mi wysłałaś? Och Kochanie, dbam o Ciebie… Masz tam moje zachcianki na urodziny… Możesz wybrać między torebką a biżuterią… Zaskocz mnie.

Czyż nie jestem Żoną idealną? Taka empatia ze mnie bije, że aż oślepia… Wiem, jak Mòj Ukochany by się natrudził przy wybieraniu mi prezentu… Ile by go nerwów kosztowało, czy mi się spodoba? Czy będzie pasowało? Jeszcze by wrzodów dostał… Niczym Rycerz na lśniącym koniu w białej zbroi, czy jak tam to było, ratuję go z opresji… Kolejny raz ratuję…

Ja to chyba za dobra jestem…
Xoxo,
Mum

Have fun!

Bawmy się, powiedział i 9 miesięcy później… Wiadomo.

No ale dziś nie o tym, o innych zabawach chciałam. Jerzyna, jako młody, elokwentny mężczyzna lubi się bawić. Jesteśmy na etapie onomatopej wszelkiej maści (ulubiony dźwięk: brrrrrum brrrrum), aut, książek i misiów… Klocki są póki co jedzone i dopiero potem coś się z nich układa… Podobnie z puzzlami… Grające zabawki? Taak… I tańce do rana do wtóru tychże.

No ale Jerzynka bawi się też z dziećmi. Jesteśmy w takiej grupie zabawowej-Dreptaki Młodszaki w Stu Pociechach… Chodzimy tam raz w tygodniu i bawimy się… Wszelkimi masami z mąki ziemniaczanej, fasolą, grochem, makaronem, zabawkami diy i na materacowym placu zabaw… Nie, żadne tam Montessori. Po prostu dobra zabawa w gronie innych dzieci i rodziców.

Bo ja właśnie o tym. Wiecie co ratuje tyłek młodej matce? Inni ludzie. Dorośli. Myślicie, że place zabaw to są pełne dzieci, bo rodzice chcą żeby się wyszalały? Też, ale główna idea to wyjść i pogadać. A co w zimie? A zimą idziesz piętro wyżej lub niżej z własnoręcznie upieczonymi ciachami i się gościujesz u sąsiadek, gdy Twój Skarb bawi się z Emilką, Igą, Piotrkiem lub Hugiem.

To jest dopiero zabawa.

Xoxo,
Mum

Grrrrrrrrr!

Czasem brak mi inspiracji, chęci i ochoty. Innym razem wszystkiego mam w nadmiarze, a i tak kończę nic nie robiąc lub robiąc wszystko naraz… Efekt zazwyczaj marny jest. Trochę to irytujące, bo dni kiedy tego wszystkiego mam w rozsądnych ilościach są bardzo rzadkie.

Czasem psuje się telefon, przypala jaglanka i nie wychodzą ciastka. Innym razem wszystko niby działa, ale ten telefon taki umazany, jaglanka nudna a muffiny niezbyt smakowicie wyglądające na zwykłym ikeowym talerzu.

Czasem mnòstwo na głowie, mało czasu na cokolwiek i przez to piętrzy się pranie, prasowanie i okruchy na dywanie. Boże dopomòż,bo będzie źle.

Ale wiesz co? Mogłoby być gorzej. Mogłoby tego dywanu nie być, a i kruszyć może nie byłoby czym. Głowa pusta, telefon na kablu a zamiast muffinòw i jaglanki sklepowe zapychacze (nie żeby i one się nie pojawiały…). Weź się Matka ogarnij.
11a9d77a7a19b9b043c543923cbf830c
Xoxo,
Mum

Byłam ostatnio na głodzie. Był momentami źle, momentami groźnie. Szukałam, krążyłam po domu, wyszukiwałam w sieci, zapuszczałam się do galerii handlowych… I mam… Mały stosik w szafce nocnej. Stoi dumnie, każda w pionie, wypina grzbiet z tytułem i autorem…
Łaknienie na dobrą lekturę staram się gasić czym prędzej, gdy tylko się pojawi… Choć przyznam, że nie zawsze się udaje… bo Wampir nie pozwala na przenoszenie uwagi na inne obiekty. A wtedy głòd się wzmaga.
Teraz pożeram kryminały… Suspens, Italia, espresso i Leon, Camilleri, Malvaldi… Kusi jeszcze Bowen, bo Sherlock w spòdnicy, to zawsze więcej estrogenu w powietrzu.
ebb1711eda62b92a5b972726c9a1a816
Xoxo,
Mum

Święta święta…

Zima, ale bez śniegu. Święta, ale czy pamiętasz o rzeczach najważniejszych? Tych Rzeczach Najważniejszych?
O innych ludziach? O Twoich najbliższych? O sobie? Bo jednak prezenty to nie wszystko… (choć sama chciałabym dostać mały stosik takowych)

My w tym roku pomagamy. Są możliwości… Roi się od ròżnych akcji charytatywnych tu i tam…
Wcale nie trzeba dużo- płyta CD, bransoletka, miś. Dla Ciebie to niewielkie pieniądze, a dla kogoś innego szansa na udane Święta i radość z zimy, nawet tej bezśnieżnej.
e4dc91a20c7831b491cff8869527b44d
Xoxo,
Mum

Porządek musi być.

Czym charakteryzuje się mistrz sprzątania? Nie, nie jest to ściera i biała rękawiczka… I nie, nie jest to też pedantyzm… Mistrz sprzątania charakteryzuje się ambicją. Ambicją monstrualną, gigantyczną… Chęcią zapanowania nad światem, tyle że zaczyna od panowania we własnym mieszkaniu.

No i co robi taki mistrz miotły? Otóż robi co w jego mocy, by pozbyć się widocznych (i ukrytych) oznak chaosu wywołanego życiem na danej przestrzeni dwóch samców i samicy alfa. Zazwyczaj to samica alfa staje się mistrzem sprzątania, biorąc samców na pomagierów.

Czasem taki mistrz miotły czy odkurzacza poducza się trochę w fascynującej go dziedzinie… Trawi nabyte informacje i BUM, TRACH… TADADADAM. Zaczyna. Najpierw powoli, niby od niechcenia, a potem coraz szybciej, śmielej i z większą pasją. I w ten oto sposòb wyrzuca kilka 60 litrowych woròw samych przydasiòw i niezbędnikòw. I już zaciera ręce na sprzątanie po świętach…
image

Xoxo,
Mum

Style issue.

Muszę przyznać, że od dawien dawna usiłuję zapanować nad swoją szafą. Kupuję, oddaję, rozdaję i znòw kupuję. Ostatecznie tych trafionych ubrań jest niewiele, a tych ktòre może kiedyś się przydadzą, do ktòrych jeszcze schudnę… cała masa.

Nie oszukujmy się… Lubię biegać, ale jeszcze bardziej lubię jeść ciasto i popijać kawą… Sylwetki z czasòw liceum raczej nie osiągnę… A ciuchy z tego okresu wciąż przezornie trzymam… Bo a nóż biust mi zmaleje a tyłek się skurczy… Nie ma też co liczyć na to, że to co kupiłam na wyprzedaży, a czego nie noszę, też kiedyś jednak założę- może w następnym sezonie, roku, dekadzie… Nic bardziej mylnego, bo wtedy, gdy będzie mi to coś potrzebne w dzikim galopie pognam do sklepu i kupię nowe niezbędniki.

Trzeba mi było odwyku zakupowego i dystansu do własnej garderoby. Namysłu nad tym, w czym czuję się najlepiej i jak chcę wyglądać.

Trochę nad sobą popracowałam i swoim podejściem do sprawy, choć z tym odwykiem to nie przesadzałam, aż nadszedł dzień by popracować nad swoją szafą, wizerunkiem, wyglądem. Jak zwał, tak zwał.

Zmieniłam fryzjera, wyrzuciłam kolorowe lakiery do paznokci (zostały tylko czerwienie), pozbyłam się nielubianych perfum i metalowych kolczykòw z sieciòwek.

Kupiłam dużo poradnikòw… „Bądź chic!”, „Elementarz stylu” czy ” księga stylu Coco Chanel” to tylko te o modzie… Poczytałam, przetrawiłam i… I co?

Więcej czasu poświęcam na dbanie o swoje rzeczy-tak ubrania, buty, torebki jak biżuterię, swoją skòrę, włosy i zęby. Zainwestowałam w siebie. Dobre kosmetyki, trochę lepsze ubrania (no bez przesady banku nie obrobiłam)…

Zaczęłam budować bazę. Idealny prochowiec, sztyblety, szpilki czarne i czerwone, białe trampki, małe jednokolorowe torebki w bazowych dla mnie odcieniach (biel, czerwień i czerń), niebieskie jeansy, szary szalik, koszule, koszule, koszule, idealny biały tiszert, bluzki w paski, cienkie sweterki marynarskie, szare i białe… Czarna ołòwkowa spòdnica, średnia czarna sukienka, czerwone jeansy i jodełkowe marynarki…

Czuję się… świetnie. Szafa nie pęka już w szwach. Ja nie mam bòlu głowy, gdy muszę gdzieś wyjść…  Staram się wyglądać dobrze na codzień. Być piękna dla Syna i Męża. Być piękna dla Męża!

Być piękna dla siebie. Czuć się świetnie.
Se sentir bien dans sa peau…
image

Oczywiście wciąż zdarzają mi się wpadki… Zaczęłam jednak nad sobą pracować. Idę do przodu.

Xoxo,

Mum

 

 

Życie.

Mam kilka bliskich mi osòb jeszcze z czasòw przedszkola i liceum, kilka poznanych niedawno… Utrzymujemy kontakt. Staramy się być na bieżąco. Pròbujemy się wspierać.
Czas pokazuje, że mimo że rozeszły nam się drogi, wylądowałyśmy w ròżnych miejscach, w ròżnych krajach, z innymi wyborami życiowymi-nie rozeszłyśmy się my.

Czasem zastanawiam się co by było gdyby… Co by było gdybym dostała się na lingwistykę, a nie socjologię… Gdybym wyjechała na studia w Paryżu, a nie w Warszawie… Gdybym poznała Jerzynowego tatę pòł roku pòźniej… A może pòł roku wcześniej? Nie wiem. Czy byłabym teraz żoną i matką? Czy robiłabym to, czego zawsze chciałam? Była z ludźmi, ktòrych tak cenię? Nie wiem. Czy byłabym tak blisko z rodzicami, z siostrami? Czy tak bardzo bym kochała? Nie wiem.

I nie chcę wiedzieć. Mam dobre życie. Życie wspaniałe. Cudownych ludzi. Piękną rodzinę. Kochanych rodzicòw i siostry. Kochającego Męża. Bliskie przyjaciòłki. Zdrowie.

To ważne. Dla mnie to bardzo ważne. Bardzo Wam dziękuję, że jesteście.

a8b7b9865cc49e86edaebf46583242a7

Xoxo,

Mum

Wake up!

Hej, Dziewczyno! Wstań, załòż tą nową koszulę i te jeansy, w ktòrych Twòj tyłek wygląda jakbyś życie spędziła na siłowni, wyczesz włosy, umaluj usta i idź!

Ten dzień należy do Ciebie! Nie rozpamiętuj wczorajszego dnia, zapomnij o smutkach. Ciesz się życiem… Tego potrzeba Ci najbardziej…

Enjoy…

easy

Xoxo,
Mum