summer dreams

Może już trochę za późno na podsumowanie lata… Jednak dzisiejszy dzień skłania mnie od rana do podsumowań, a to, jest akurat wyjątkowo udane. Morze i podlaska wieś, czyli fale i krowy… (Pardon, i cielaczki…)
dsc_0603

dsc_0085

dsc_0536

dsc_0001

dsc_0023

dsc_0041

dsc_0045

dsc_0768-2

dsc_0201

dsc_0716-2

dsc_0807

A teraz czekamy co dobrego przyniesie jesień… Pare nowych recenzji książek, nowe postanowienia i, daj Boże, kilka kilo mniej…
Xoxo,
Mum

Wieś.

Dziadek Jerzynki mieszka na wsi. Ale na takiej prawdziwej wsi. Kury, krowy, dzikie psy. Szczerze? Dla mnie wieś nie jest atrakcyjna. Nie bawi mnie kupa gnoju, kąsające gęsi i staruszki na rowerach. Nie urzeka mnie wysoka trawa, ziemniaki do wykopania i drewno na opał. Własny ogródek, warzywniak i owoce z krzaka mają swój urok, ale dla nich nie trzeba się zapuszczać na wieś.
Podoba mi się tam tylko jedna rzecz. Dla tej jednej rzeczy mogę tam jeździć i te ziemniaki kopać, uważać na gęsi i pozdrawiać kolejne rowerzystki dopytujące a jak, a skąd, a ile… Mina mojego syna. Mina tej Żaby, gdy może ganiać bez końca za kurami, gdy dziadek ciągnie go na folii, jak na magicznym dywanie, gdy gęgają gęsi lub gdy trzeba poszukać jajek w grzędach.
A dziadkowa wieś ma wśród swoich zalet także blisko położony hotel, w którym dobra kawa i ciacho także dokładają się do rekompensaty za wsiowe atrakcje.
DSC_0608

DSC_0732

DSC_0731

I mamusia z kupą gnoju w tle.
I mamusia z kupą gnoju w tle.

Xoxo,
Mum

Książki.

Wiecie co lubię.
Kawę i dobrą książkę, tym nigdy nie wzgardzę. Ale czy wiecie co lubi Jerzynka? Otóż Jerzyna oprócz resoraków, wózka swojej sąsiadki, roweru, puzzli, gier, duplo i małej kuchni, uwielbia właśnie książki. Z wyżej wymienionych rzeczy tylko do książek sięga codziennie, pozostałe zabawki dobierając wedle uznania…

Mając matkę z fiołem na punkcie książek, Jurek ma już sporą biblioteczkę- samych perełek. Lub prawie samych. Chciałabym się z Wami paroma pozycjami podzielić. Nie tylko będzie mowa o książkach dla takiej młodzieży jak Jurek, ale dla tej starszej młodzieży, takiej jak mama Jurka, też. Zobaczymy co z tego wyjdzie…

Stay tuned.

Xoxo,

Mum

Leniuchowanie.

Siedzę sobie z krwistoczerwonym pedicurem, wiosennie różowym manicurem i czerwonym (po oczyszczaniu) ryjkiem, siorbię kawę i dłubię w internecie. Jerzynka śpi, tata Jerzynki szaleje na dwóch kółkach…

Cały dom dla mnie.

źródło: pinterest
źródło: pinterest

Xoxo,

Mum

Wyszła, nie wie kiedy wróci.

Są takie dni, kiedy jedyna rzecz na jaką mogę się wysilić jest wyjście z domu… Wstaję rozmemłana z rozmemłanego łóżka, wstawiam kawę- a raczej chcę wstawić, bo kawa wyszła. Poszła w świat! Rozglądam się, co widzę? Samo rozmemłane towarzystwo. Brudne naczynia w zlewie. Okruchy na podłodze. Brudny stół. Ciuchy na kanapie. I wtedy podejmuję decyzję. Kawa wyszła, wyjdę i ja. Ogarniam Jerzynę. Ogarniam siebie. Mężowi daje się wyspać, niech się sam ogarnia- no bez przesady… I idziemy, a że daleko nie mamy,to idziemy spacerkiem. Dochodzimy. Matka zażywa swojego lekarstwa na wszystko, a syn biega za kotami. Jak to dobrze, że rano nie ma tu tłumów…

Xoxo,

Mum

Miau Cafe….

Miauuuu… Byliśmy, kawę piłam a Chrabąszcz pożarł maślane ciacho… Koty wygłaskane…

Inicjatywa świetna… Knajpka ho ho jakieś 50m od nas… Wpadać na pewno będziemy…

Od jakiegoś czasu już jestem fanką takiego ciepłego designu a la PRL… Budzi to we mnie silniejsze emocje niż inspirowane prowansją biblioteczki czy skandynawskie regały z niczego… Może nawet odważę się i zmienię coś u nas?

image

Xoxo,
Mum

Winter’s chill.

Co ostatnio robię? Nic. Zaszyłam się w domu i czytam na potęgę o faraonach (uwielbiam!), bawię się autami i gram w memory z moim Synem.

Koc, herbata, placki z ciecierzycy. Żadne tam muffiny- jestem na detoksie.

Śnieg, sanki (robię za konia i urządzamy z Jerzyną kuligi, tylko proszę się nie śmiać-to poważna sprawa), wieczory z domowym przedszkolem, szukanie inspiracji, przytulanie się do Męża Swego… To błogie nicnierobienie dało mi do myślenia. Zmiany nadchodzą wielkimi krokami- tak dotyczące domu, co ducha i ciała, a szczegòlnie intelektu i okolic brzucha, bioder i tyłka.

Ho ho, dzieje się.

e5f153e5a5b8a9d0d87107085ae6f808

Xoxo,
Mum

Greetings…

To all my friends,family and My fellow readers We send wishes of warm, beautiful and cheerful Christmas. We hope that you’re all having wonderful family time…

Do wszystkich moich przyjaciòł, rodziny i czytelnikòw wysyłamy życzenia ciepłych, pięknych i wesołych Świąt. Mamy nadzieję, że intensywnie pracujecie nad nową figurą w rodzinnym gronie… Jedzcie, rozmawiajcie, kolędujcie,uśmiechajcie się, oglądajcie Kevina i jedzcie. To jest ten czas. Ten czas by być razem…

Bòg się rodzi!
5245b8b9f9d6f63874bb1da42b463a58
Xoxo,
Mum